O umiłowaniu Kościoła - 22 lutego

(Mt 16, 13-19) Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: "Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?" A oni odpowiedzieli: "Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków". Jezus zapytał ich: "A wy za kogo Mnie uważacie?" Odpowiedział Szymon Piotr: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Na to Jezus mu rzekł: "Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr - Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie".

Do roku 1969 Kościół łaciński obchodził dwa święta związane ze Stolicą Piotrową: Katedry św. Piotra w Rzymie (18 I) i Katedry św. Piotra w Antiochii (22 II). Po reformie liturgii oba te święta zostały połączone w jedno pod wspólną nazwą: Katedry św. Piotra.

Według bowiem bardzo dawnej tradycji św. Piotr miał najpierw założyć swoją stolicę prymasa Kościoła Chrystusowego w Antiochii, gdzie przebywał kilka lat, zanim udał się ok. 42 roku do Rzymu i tam poniósł śmierć męczeńską. W 1558 roku papież Paweł IV ustalił ostatecznie 18 stycznia jako pamiątkę wstąpienia na tron rzymski św. Piotra, a 22 lutego na obchód święta objęcia stolicy w Antiochii. Oba święta obchodzone początkowo w Rzymie Paweł IV rozszerzył obowiązkowo na cały Kościół łaciński.

W bazylice św. Piotra w Rzymie za głównym ołtarzem, w absydzie, jest tron (katedra), na którym miał zasiadać św. Piotr.

Piotr faktycznie sprawował najwyższą władzę w Kościele po wniebowstąpieniu Pana Jezusa. Mamy na to wiele dowodów, które nam przekazał św. Łukasz w Dziejach Apostolskich. To Piotr proponuje w miejsce Judasza wybór następcy (Dz 1, 15-26). Jego propozycja zostaje przyjęta. Piotr przemawia do tłumu w dzień Zesłania Ducha Świętego (Dz 2, 5-38) i do najwyższej Rady żydowskiej (Dz 4, 5-12). Piotr został aresztowany przez Heroda jako głowa Kościoła (Dz 12, 1-19). To w końcu Piotr rozstrzyga na soborze apostolskim, żeby ewangelizację rozszerzyć także na pogan i że neofitów nawróconych z pogaństwa należy zwolnić z nakazów judaizmu (Dz 15, 1-12).

Współcześnie wśród chrześcijan istnieją jednak spory dotyczące zakresu władzy papieża. Z tego powodu Sobór Watykański I (1870) wydał następujące orzeczenie dogmatyczne: "Nauczamy przeto i orzekamy, według świadectw Ewangelii, że Chrystus Pan bezpośrednio i wprost św. Piotrowi Apostołowi obiecał i powierzył prymat władzy nad całym Kościołem Bożym... Jeśliby tedy kto powiedział, że św. Piotr Apostoł nie jest przez Chrystusa Pana ustanowiony księciem wszystkich Apostołów i głową widzialną całego Kościoła walczącego, albo że otrzymał on od tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa wprost i bezpośrednio tylko honorowy a nie prawdziwy prymat władzy, niech będzie wyklęty".

Dzisiejsze święto przypomina, że Stolica Piotrowa jest podstawą jedności Kościoła. Kościół modli się, aby "pośród zamętu świata nasza wiara pozostała nienaruszona".

 

Czym jest dla nas Kościół Katolicki i dlaczego media tak bardzo chcą nam jego obrzydzić?

Kościół Katolicki jako jedyny  zachował sukcesję apostolską. Co to znaczy?

W pierwotnym sensie odnosi się do całego Kościoła i oznacza jego trwałą zgodność:

 - po pierwsze, ze świadectwem dawanym przez apostołów i zapisanym w Biblii.

 - po drugie, zgodność z tym, jak apostołowie pełnili swą posługę z misją daną im przez Jezusa Chrystusa,

 - zgodność z tym jak założył Pan Jezus Kościół i powierzył apostołom jego kierowanie.

 - oraz w odniesieniu do misji, sprawowanej w Kościele przez biskupów, przekazywanej poprzez gest nałożenia rąk w nieprzerwanym ciągu następców.

 Dlatego w wyznaniu wiary mówimy: wierzę w jeden Kościół.

 I tylko Kościół Katolicki jest święty, powszechny i apostolski.

 Zbory protestanckie, nie tylko przez brak własnej doktryny teologicznej, ale przede wszystkim przez odejście od słów Jezusa z 19 rodz. Ewangelii wg św. Mateusza „o nierozerwalności małżeństwa” odchodzą już całkowicie od myśli chrześcijańskiej.

 Stad atak mediów został skierowany już tylko na Kościół Katolicki. Jest to ostatni bastion wierny Chrystusowi i Ewangelii.

 Chociaż i na naszym katolickim podwórku widzimy duże wyłomy w Episkopacie niemieckim i nie tylko, to jednak moc Ducha Świętego w osobie Piotra naszych czasów z scala Kościół.

 Św. Jan Paweł II w encyklice „Eccliesia de Eucharistia” napisał, że Kościół żyje Eucharystią. W niej to następuje szczytowa chwila konsekracji, przeistoczenia chleba i wina w Przenajświętsze Ciało i Krew Jezusa. Wówczas za każdym razem upamiętniane jest wydarzenie na Golgocie , gdzie szatan został pokonany.

 Dlatego Szatan najbardziej nienawidzi Eucharystii.

 Chciałoby się tu powiedzieć za św. Janem Pawłem II, oby każde małżeństwo, każda rodzina, każdy chrześcijanin i każdy kapłan żyli Eucharystią!

 Teraz już wiemy dlaczego duch (demon) tego czasu dąży w jednym kierunku: znienawidzić Kościół, znienawidzić Eucharystię  i znienawidzić kapłaństwo.

 Bardzo skuteczną rolę w tym w rozmontowywaniu Kościoła od wewnątrz, spełniają media głównego nurtu .

 Zapytajmy się, co obecnie najbardziej zagraża Kościołowi Katolickiemu?

 1.       Złe pojmowanie wolności, jako niezależności.

 Przekonano współczesnego człowieka, że aby być wolnym, nie trzeba być zależnym od nikogo: ani od Boga, ani od przykazań, ani od sakramentów etc.

 „Jest to tragiczny błąd, gdyż każdy cywilizowany człowiek jest dziedzicem – otrzymuje historię, kulturę, rodzinę, język, religię, wiarę, tradycję, ojczyznę.

 I to odróżnia go od ludów barbarzyńskich. Ponieważ współczesny człowiek nie chce być dziedzicem, skazuje się na piekło liberalnego globalizmu”.(Ks. Kard. Robert Sarah).

 2.       Złe pojmowanie prawdy.

 Przekonano współczesnego człowieka, że nie ma  prawdy obiektywnej o grzechu, o sensie życia, o dążeniu do Boga, o zachowaniu przykazań Bożych, o życiu wiecznym.

 Dyktat relatywizmu zapanował w Europie Zachodniej. Każdy człowiek ma prawo do życia według swojego poglądu, według swojej prawdy.

 Dlatego obecnie napomina nas Matka Boża w książce ks. Stafano Gobbiego, „Do kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej”:

 „ Dzisiaj nie uważa się grzechu za zło. Przeciwnie, często się go wychwala, jako wartość i dobro. Pod zgubnym wpływem środków masowego przekazu, stopniowo odchodzi się do utraty świadomości grzechu jako zła. Przez to popełnia się go coraz częściej, usprawiedliwia i już nie wyznaje.”

 Następnie Maryja zwraca się do nas ze zbawczą prośbą:

 „Uznajcie grzech za największe zło, za źródło wszystkich osobistych i społecznych nieszczęść.

 3. Złe pojmowanie szczęścia.

 - Przekonano też współczesnego człowieka, że to, co jest na ziemi, jest ważniejsze od tego, co jest wieczności. To, co daje szczęście jest czymś materialnym,  doczesnym,  chwilowym. A ty sam możesz po to sięgnąć.

 Nie jest ci potrzebny do tego, ani Pan Bóg, ani nawet drugi człowiek (patrz anty kultura Gender).

 W ten sposób, po cichu ogłoszono śmierć Boga, jedynego źródła szczęścia, a co za tym idzie - śmierć duszy.

 Nie jest już potrzebny do szczęścia: ani Kościół, ani sakrament spowiedzi, ani czysta dusza, to znaczy nie jest ci już potrzebny twój Stwórca.

 Stąd dzisiejsze święto  KATEDRY ŚW. PIOTRA, APOSTOŁA  ma umocnić posługę apostolską papieża oraz naukę Kościoła stojącą na straży Ewangelii.

 Czyż właśnie „tu i teraz” nasz papież Franciszek, nie potrzebuje największego wsparcia i szturmu do Nieba?

 Trzymajmy się, więc Kościoła, ukochajmy Eucharystię i módlmy się za kapłanów bo tylko tę „warownię Bożą” bramy piekielne zlaicyzowanego świata i  terroru relatywizmu nie mogą przemóc!

 Panie, miłuję piękno Twojego Kościoła, wspaniałość Jego świętych, śmiałość założycieli zakonów i ruchów religijnych, zapał nawróconych, gorliwość duchowieństwa, samozaparcie się oddanych Maryi, porywającą żarliwość misjonarzy.

 Panie, należymy do Twojego Kościoła.

 Oczyść nas z grzechów naszych, ażeby bardziej czystym był Kościół.

 Pomnóż w nas miłosierdzie, ażeby Kościół lepiej świadczył o Twojej miłości.

 Pomnóż naszą gorliwość dla Ewangelii, ażeby Kościół dzięki temu jeszcze więcej jaśniał. Wcielaj nas jak najmocniej do Twego Kościoła.

 Wtapiaj nas jak najmocniej w Twój Kościół, ażebyśmy dźwigając ciężary za innych, dokonali tego, czego nam brak z cierpienia – aby spełniło się Chrystusowe posłannictwo. Amen.

Inne artykuły autora

Spełniać pragnienia Jezusa - 21 kwietnia

Konfesjonał: „Tu nędza duszy spotyka się z Miłością” - 20 kwietnia

O chwile najdrogocenniejsze w życiu - 19 kwietnia